Fryderyk_231Fryderyk_210Zanim napiszę co słychać u Fredzia, chciałam podziękować wszystkim, którzy bardzo mu kibicowali i kibicują nadal.

Dziękuję:
- za troskliwy e-mail od p. Moniki K.(którego się nie spodziewałam)
- dziękuję Magdzie K. za telefon z życzeniami powrotu do zdrowia;
- dziękuję Helenie ze Szwecji za miłe, wiele znaczące dla mnie słowa;
- podziękowania dla Ani i Marcina  za okazywaną troskę ;)
- Paulinie, która pomimo, że Fredzia zna tylko z opowieści i zdjęć zdążyła wyznać mu szeptem miłość, w tajemnicy przed szczekającym Rubinem.

 



Podziękowania wysyłam również wszystkim tym, których pominęłam. Zrobiłam to na pewno niechcący.

Ostatni miesiąc przyniósł małe zmiany. Zmiany zapisane są w gramach, ale ze względu na mikro rozmiary Fryderyczka – na pewno są znaczące. W tej chwili waga Fredzia wynosi 1050 g, w wieku prawie 9 miesięcy (dla porównania - jest to waga 2 miesięcznego kociaka)
Jak widać, Fredziu pozostał filigranowy i nadal na ręce brany jest jakby zbudowany był z najdelikatniejszej porcelany…

Fryderyk_224Fryderyk_207aMikroskopijny Jegomość każdego dnia słyszy ode mnie jak wiele zalet ma jego wzrost. Oczywiście nie zdradzam przy tym, że przykro mi z powodu tego co się stało, czy w jak wielkim strachu o jego zdrowie żyję. Każdego dnia zastanawiam się jaki wpływ będzie miał zatrzymany wzrost i czy w ogóle odciśnie to piętno na jego zdrowiu. Być może nie mam się czego bać, ale niewiedza i pamięć o tym, w jakim stanie był Fredek pozostawia mi pewne obawy.
Wskazuję Fryderyczkowi jedynie korzyści płynące z mini wzrostu - począwszy od tego, że może podróżować w mojej kieszeni, torebce, wedrzeć się niepostrzeżenie w miejsca zakazane dla zwierząt ;) skończywszy na tym, że każdy otwiera buzię z zachwytu nad postacią Fryderyczka i głośno werbalizuje chęć posiadania mini kotka, okrzykiem: „takiego chcę” : )


Fredziu jest miłością mojego życia. Kocham, uwielbiam, tęsknię za nim kiedy zasypiam bo wiem, że może się zdarzyć, że nie będzie go w moim śnie. Bo o ile mogę zdecydować, by zabrać go ze sobą do sklepu, o tyle nie potrafię jeszcze śnić świadomie zapraszając go do mojego sennego filmu.

Obiecałam Fryderyczkowi, że jeszcze z jego tyci tyci wzrostu zrobimy kiedyś atut...
Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham