21Od czasu zabiegu minęły trzy miesiące. Fredziu utrzymuje swoją wagę 950 g. Mini kotek na pewno czuje się lepiej, ale nie jest do końca tak, jak być powinno. Wprawdzie brzusio pięknie zagojony, perystaltyka jelitek bardzo dobra, ale nadal istnieje kłopot zapalenia żołądka i problem z nudnościami, z którymi sobie nie radzimy, a których chłopczyk nabawił się wcześniej przez częste wymioty.


Fryderyk_2003Fryderyczek pobiera homeopatyczne ilości jedzenia, nauczony doświadczeniem "zwrotki" treści pokarmowej gdy zdarzy mu się zjeść więcej niż łyżeczkę deserową mięska. Czy Fredziu ma w sobie radość? Niestety bywa, że w jego oczach i zachowaniu trzeba się tego doszukiwać. Na szczęście zdarza się to coraz rzadziej. Fakt, że unika zabaw z młodszym bratem nikogo nie dziwi widząc 3 razy mniejszego od rówiesników Fredzia.

Ale przychodzi czas, kiedy Fredziu rośnie w oczach. Staje się mężniejszy, wyższy, cięższy, groźniejszy – prawdziwy macho. W oczach Fredzia bucha wtedy ogromna radość, której nie zasłoniłyby nawet najciemniejsze okulary na jego kociej twarzyczce. Jest to chwila gdy mały Fighter spotka się oko w oko z owadem... Każdy robal powoduje, że Fredziu staje się Fryderykiem Szczęśliwym. Jest uradowany, bo znalazł coś żyjącego, co jest mniejsze od niego...